Marzenia się spełniają – moje własne biuro nieruchomości

Pozostałe Wszystkie

Po miesiącach wyrzeczeń, czasami momentach zwątpienia, udało się. Po ponad 4 latach bycia agentem nieruchomości, zostałam brokerem! Co to dokładnie znaczy? Przeczytajcie dalej.

Każdy agent nieruchomości na Florydzie musi pracować “pod okiem” tzw. brokera. Dopiero gdy dopisze się do brokera, może świadczyć usługi związane z nieruchomościami. Większość agentów tak właśnie robi. Ja też tak robiłam przez ponad 4 lata. 

Żeby zostać brokerem, trzeba spełnić odpowiednie wymagania, m.in. trzeba mieć odpowiednie doświadczenie i zdać kolejny egzamin stanowy (żeby zostać agentem m.in. również trzeba zdać egzamin stanowy, ale obejmuje on mniej obszerny materiał). Jak już się spełni te wymagania, ale nadal się jest dopisanym do brokera, licencja nosi nazwę “broker associate”. Można tak działać w nieskończoność. Ale nadal nie jest się brokerem, czyli działa się “pod okiem” innego brokera.

Można iść dalej i otworzyć swoje własne biuro. Wtedy, znowu po spełnieniu odpowiednich wymagań, licencja nosi nazwę “broker”. 

Mi się to udało, chociaż nie ukrywam, że były momenty zwątpienia. Zwariowany czas w nieruchomościach na Florydzie sprawił, że cały czas mam dużo pracy, a na naukę i planowanie biura poświęcałam tylko wolne chwile. Przez długi czas musiałam wiele rzeczy odłożyć na drugi plan… Spotykałam się z tym, że moi czytelnicy zwracali uwagę na to, że ostatnio mniej piszę na blogu.

Wybierając nazwę dla swojego biura, kierowałam się wieloma rzeczami… Jako mała dziewczynka, na różnych konkursach plastycznych czy po prostu na lekcji plastyki w szkole rysowałam w kółko palmy, morze i słońce (od razu zaznaczam, że nie były to żadne dzieła sztuki, niestety artystką chyba nigdy nie zostanę). To nie znaczy, że wtedy już marzyłam o zamieszkaniu na Florydzie. Myślę, że wtedy nawet nie słyszałam o Florydzie, a nawet jeśli słyszałam to o tym nie pamiętam.

Wybierając Florydę jako miejsce zamieszkania, mówiłam o kilku wymaganiach. Zawsze chciałam mieszkać tam, gdzie jest język angielski, jest ciepło, jest morze i są palmy. I tak właśnie palmy zostały przy mnie i stały się częścią mojej nazwy. 

Palm Homes Realty, Inc. to moja nowa marka, która mam nadzieję, będzie Wam się dobrze kojarzyć. Sprzedaję domy pod palmami, domy otoczone naturą, którą tak bardzo lubię i cenię. 

Nadal pracuję nad stroną internetową mojego biura…, jak zwykle w wolnych chwilach… ale obiecuję, że niedługo będzie gotowa.

W tym miejscu chciałam bardzo przeprosić wszystkich przyjaciół, znajomych, dla których ostatnio miałam mniej czasu. Nie wszyscy wiedzieli o moich planach, bo nie lubię zapeszać pewnych rzeczy.

A tym, co wiedzieli, chciałam bardzo podziękować za wspieranie mnie i kibicowanie mi przez cały czas! Wsparcie takich osób zawsze pcha do działania i nie poddawania się.

Adres mojej “agenckiej” strony www się nie zmienia, jeśli chcecie o mnie poczytać i o usługach, które oferuję, nadal zapraszam na www.KarolinaSellsFlorida.com

Na koniec…

pamiętajcie, marzenia się spełniają… należy dążyć do celu nieważne co… należy mieć nadzieję… nie należy się poddawać! Ostatnie dni są pełne właśnie takich marzeń, nie poddawania się i dążenia do celu. Tak naprawdę cały świat walczy! Mam nadzieję, że mimo momentów zwątpienia, walka zakończy się sukcesem! 🇺🇦🇺🇦🇺🇦

Tagged
Karolina Moscicki
Mieszkam od 2014 roku w Sarasocie z moim mężem i synem. Jeśli macie pytania odnośnie życia na Florydzie, zachęcam do kontaktu na kierunekfloryda.com/kontakt. Z chęcią pomogę również przy zakupie/sprzedaży/wynajmie domu/mieszkania/biura. Zapraszam do kontaktu :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.