Alergiczka na Florydzie

Pozostałe Wszystkie

Jestem alergiczką od dziecka. Zawsze w okresie wiosenno-letnim, kiedy wszystko w Polsce kwitło, bardzo się męczyłam. Przed wyjazdem na Florydę (w czerwcu) nawet leki mi średnio pomagały. Zastanawiałam się co będzie na Florydzie, gdzie przez cały rok jest zielono…

Na wszelki wypadek wzięłam sobie pudełko leków, żebym nie musiała od razu biec do lekarza, co wiadomo, dla początkującego imigranta, może być kosztowne. :)

Do tej pory, w ciągu 7 miesięcy na Florydzie, wzięłam lek może dwa razy, kiedy, nie wiem z jakiego powodu, cały dzień kichałam. :) Oprócz tego czuję się świetnie. Już na początku zauważyłam, że nie mam tutaj kataru, nie kicham, nic mi nie przeszkadza. Niektórzy tłumaczą to tym, że ponieważ jest tu duża wilgotność, pyłki są przez nią “zmywane”, przez co nie przeszkadzają alergikom. Wydaje mi się też, że to zależy na co jest się uczulonym, ja jestem na pyłki różnych drzew i trawy. Może akurat tutaj nie ma roślin, na które jestem uczulona. Trawa tutaj jest, ale mi nie przeszkadza, może to jakaś inna trawa niż w Polsce… ;) A drzewa… no cóż, na palmy chyba nie mam alergii… :) Całe szczęście. :)

Tagged
Karolina Moscicka
Mieszkam od ponad 5 lat w Sarasocie z moim mężem i 14-letnim synem. Jeśli macie pytania odnośnie życia na Florydzie, zachęcam do kontaktu na kierunekfloryda.com/kontakt. Z chęcią pomogę również przy zakupie/sprzedaży/wynajmie domu/mieszkania/biura. Zapraszam do kontaktu :)

2 komentarze do “Alergiczka na Florydzie

  1. Przez pierwszy rok życia na Florydzie alergia się nie pojawiła. Niestety od ponad pół roku chodzę wiecznie z zatkanym nosem. Obyś tak nie miała.

    1. Ja nadal dobrze się czuję. W ciągu półtora roku miałam chyba 3 razy takie dni, że męczyła mnie alergia. Współczuję Tobie. Wiesz, z czego ta alergia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.