Minął pierwszy tydzień High School

Edukacja Wszystkie

U nas tydzień temu w poniedziałek rozpoczęła się szkoła! Tak… tak szybko, ale należy pamiętać, że koniec roku szkolnego był bardzo wcześnie, bo pod koniec maja. 

Nowy rok szkolny, nowe postanowienia, nowi nauczyciele, nowi koledzy i koleżanki. Nasz syn poszedł do 9 klasy, czyli rozpoczął naukę w High School! Niesamowite jak ten czas leci. Jak tutaj przylecieliśmy, poszedł do podstawówki.

High School jest trochę inne. Niektóre ze zmian to to, że można korzystać z komórki na terenie szkoły, to, że uczniowie mają w końcu szafki, których nie muszą dzielić z innymi czy to, że dużo uczniów jeździ swoimi samochodami! To akurat dla nas plus, bo nasz syn przez to, że codziennie po szkole jedzie do innego high school na treningi biegowe, może jeździć ze starszym kolegą, który ma już prawo jazdy. ;) Dzięki temu zaoszczędza nam to naprawdę dużo czasu.

High School to też poważne myślenie o studiach. Uczniowie wybierają przedmioty i uczą się już pod kątem studiów. Oczywiście nie znaczy to, że na etapie klasy 9 wszyscy już wiedzą na jakie studia pójdą. Ale większość już wie mniej więcej w jakim kierunku będzie podążać.

Jakie wrażenia z pierwszego tygodnia mojego syna?

Ogólnie pierwszy dzień był nudny, bo nauczyciele czytali i omawiali, czego będą uczyć w tym roku szkolnym. Oczywiście jak zawsze dostaliśmy stos dokumentów do podpisania, że zgadzamy się z wymaganiami nauczycieli i przyjmujemy do wiadomości to, czego będą się uczyć w tym roku szkolnym. Musiał podpisać jeden z rodziców i sam uczeń.

Poza tym ponieważ nasz syn zaczyna teraz lekcje po 7 rano i kończy o 1 po południu, mówi, że bardzo szybko leci mu czas. Nie ma przerwy na lunch (taki sobie wybrał plan) i dzięki temu musi spędzić w szkole 6 godzin zamiast 7. 

Ale szkoła szkołą. Życie toczy się wokół treningów biegowych mojego syna. :) Codziennie od poniedziałku do soboty treningi! Wcześniej wydawało nam się, że piłka nożna zajmowała dużo czasu (treningi były 2-3 razy w tygodniu i w weekendy mecze). Ale widzimy teraz, że jednak biegi zajmują więcej czasu i ćwiczeń. Najważniejsze, że nasz syn jest zadowolony i kocha to co robi. :)

Zarówno o nauce w High School jak i o treningach z biegania na pewno jeszcze nieraz napiszemy. Koniecznie nas obserwujcie!

Tagged
Karolina Moscicka
Mieszkam od ponad 5 lat w Sarasocie z moim mężem i 14-letnim synem. Jeśli macie pytania odnośnie życia na Florydzie, zachęcam do kontaktu na kierunekfloryda.com/kontakt. Z chęcią pomogę również przy zakupie/sprzedaży/wynajmie domu/mieszkania/biura. Zapraszam do kontaktu :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.