Strona główna > Pozostałe > Wrażenia po pierwszym roku życia na Florydzie

Wrażenia po pierwszym roku życia na Florydzie

W kategorii:Pozostałe     Autor:   Karolina Moscicka     Rok:   2015

25 czerwca minął rok odkąd jesteśmy na Florydzie. Ostatnio usiedliśmy we trójkę i rozmawialiśmy o naszych wrażeniach po pierwszym roku życia w USA.

Rok na Florydzie

Ogólnie wszyscy mamy podobne odczucia. Bardzo nam się podoba i raczej nie planujemy powrotu do Polski. Często nas o to pytacie: czy to była dobra decyzja? nie wracacie? To była naprawdę dobra decyzja, ale to nie znaczy, że każdy byłby tak zadowolony jak my. Każdy jest inny i każdemu się co innego podoba.

Pamiętajcie, że opisujemy miejsce, w którym mieszkamy, czyli Sarasotę. Każde miejsce jest inne i osoby, które mieszkają np. na południu Florydy mogą mieć inne odczucia.

My po pierwsze wolimy tutejszą pogodę. :) Mimo tego, że dużo ludzi narzeka na pogodę w lecie, dla nas ta pogoda jest lepsza niż ta, którą mieliśmy w Polsce.

Po drugie wolimy tutejsze zarobki. :) Zarabia się tutaj mniej więcej 3 razy więcej, a życie tak naprawdę kosztuje mniej.

Tutaj gdzie mieszkamy jest pięknie. Cały czas zachwycamy się widokami, zatoką, plażami, roślinnością i zwierzętami. Mimo że na niektóre zwierzęta trzeba uważać (węże, aligatory itp.) to i tak jesteśmy nimi oczarowani. :)

Na Florydzie jest bardzo dużo ciekawych miejsc do zwiedzania: parki stanowe, miasta, plaże, wyspy, parki rozrywki, muzea…

Ludzie są bardziej wyluzowani i uśmiechnięci: w sklepach, na osiedlu, w biznesie.

Samochód „myje się sam”. :) Przez to, że nie ma tu śniegu, błota, a często są krótkie ulewy, nie trzeba myć z zewnątrz samochodu. :) Dodatkowo nie trzeba zmieniać opon na zimowe czy letnie, cały rok jeździ się na jednych.

Piękne i szerokie drogi to kolejny plus Florydy. Dzięki temu jak ustawiamy w GPS punkt docelowy i pokazuje nam np. pół godziny drogi, dzięki temu, że baaardzo rzadko zdarzają się tutaj korki, u celu jesteśmy dokładnie po pół godzinie. Dzięki takim drogom, wygodnie tutaj podróżuje się samochodem.

Jest więcej przestrzeni, więcej miejsc parkingowych. Czasami są problemy z parkowaniem, np. przy jakimś wydarzeniu, kiedy wszyscy w tym samym czasie chcą się znaleźć w tym samym miejscu. Ale ogólnie z parkowaniem naprawdę nie ma problemów. Mimo że mieszkamy na osiedlu zamkniętym, jest baaardzo dużo miejsc parkingowych i każdy parkuje gdzie chce. Nie było jeszcze sytuacji, żebyśmy nie znaleźli miejsca przy naszym bloku.

Zapytałam mojego syna, jakie są jego wrażenia po roku na Florydzie to odpowiedział (dosłownie): „wszystko jest ekstra”. Zapytałam, czego mu brakuje, to odpowiedział: „wysokich wieżowców”. :) Rzeczywiście tu gdzie mieszkamy nie ma wysokich wieżowców, takich jakie mieliśmy w Warszawie. :)

Oczywiście zawsze można znaleźć jakieś minusy. Dla nas chyba największym minusem jest język angielski. Niby się uczyliśmy praktycznie od dzieciństwa, ale jednak to nie to samo co żyć w środowisku anglojęzycznym. Poza tym tak jak większość Polaków, uczyliśmy się brytyjskiego angielskiego. Trochę nam to przeszkadza, szczególnie w biznesie, gdzie ważne jest, żeby poprawnie napisać ofertę czy wysłowić się jak najmniej kalecząc język klienta. Pocieszamy się jednak, że idzie nam coraz lepiej. :)

Kolejny minus to to, że musimy się wielu rzeczy uczyć od nowa: różnych przepisów, zasad w różnych dziedzinach. Z jednej strony jest to ciekawe, ale z drugiej często zabiera to dużo czasu. Pamiętam jak staraliśmy się o ubezpieczenie zdrowotne: ok. 2 godzin na telefonie + prawie 3 godziny przed komputerem przy wyborze odpowiedniego pakietu medycznego.

No i chyba ostatni minus: Polska jest tak strasznie daleko od nas! Żałujemy, że Polska nie jest bliżej, że nie możemy wsiąść do samolotu i za w miarę niską cenę polecieć bezpośrednio do Polski. Tego niestety nie da się zmienić, no może oprócz tego, że ceny biletów lotniczych mają być niższe no i może kiedyś polecimy bezpośrednio z Florydy do Polski…

Cały czas na bieżąco opisujemy Wam nasze wrażenia, dlatego nie chcemy się bardziej wgłębiać w różne tematy. Niedługo napiszemy więcej o edukacji. Korzystając z tego, że są wakacje, w artykule pomoże mi mój syn, który jest tutaj ekspertem jeśli chodzi o edukację na Florydzie. :)


Karolina Moscicka

Mieszkam od ponad 4 lat w Sarasocie z moim mężem i 13-letnim synem. Jeśli macie pytania odnośnie życia na Florydzie, koniecznie się ze mną skontaktujcie na kierunekfloryda@gmail.com. Z chęcią pomogę również przy zakupie/sprzedaży/wynajmie domu/mieszkania/biura. Zapraszam do kontaktu :)





Tagi: ,

Odpowiedzi 13 - “Wrażenia po pierwszym roku życia na Florydzie”

  1. gocha80

    Hej.Zycze samych miłych wspomnień i udanego życia w Ameryce.Najważniejsze,że syn tak dobrze się zaaklimatyzował.Pozdrowienia z Warszawy krainy wieżowcòw.

  2. Karolina

    Dziękujemy bardzo! :) My też pozdrawiamy!

  3. Robert

    Pozdrowienia z drugiej strony znad atlantyku. Fort Lauderdale sie klania.

  4. Karolina

    Dzięki, my również pozdrawiamy! :)

  5. Krysia

    Ja tez juz mieszkam rok na Florydzie i caly czas sie sama siebie pytam:” Po jakie licho mieszkalam 25 lat w NY?” Tu jest cudownie.

  6. Karolina

    To prawda, że tu jest cudownie. :)

  7. Gosia

    Sarasota to wlasnie miejsce nad którym my się zastanawiamy :) Mieszkamy w okolicach Chicago i myślimy o przeprowadzce w następnym roku.

  8. Basia

    Jak wyglada sytuacja z dziećmi niepełnosprawnymi , jezeli chcielibyśmy emigrować ? Czy opieka zdrowotna jest dobra ? Specjalne szkoły ? Czy chcą przyjmować do siebie takie osoby ?

  9. Karolina Moscicka

    Wiem, że są specjalne szkoły dla dzieci niepełnosprawnych, nawet niedaleko nas jest taka szkoła thepinnacleacademy.com Może w takiej szkole warto byłoby zapytać. Myślę, że dużo zależy od stopnia niepełnosprawności. Proszę o kontakt mailowy na kierunekfloryda@gmail.com, postaram się więcej o tym dowiedzieć.

  10. Sebastian

    Czy aby na pewno nie ma wiecej minusow ? Zarobki x3 ale koszt mieszkania tez x3 . Dlaczego nikt nie mowi ze sam podatek za dom to okolo $4000 ,Koszt ubezpiecznia medycznego ktore pokrywa wydatki dopiero powyzej $6000 to $400 na miesiac , dentysta idzie w tysiace dolarow i pogoda ktora tez potrafi dobrze dopiec . Jedzenie tez nie jest tansze jak w polsce a drozsze , sporo drozsze. Tanszy jes prad , paliwo i ubranie . Po za tym jak jestes zdrowy , lubisz gorac oraz wilgotnosc i dobrze zarabiasz to widze same plusy .Absolutnie warto tam mieszkac ale mowmy prawde bo ktos pomysli , ze ameryka to taki raj. Pozdrawiam serdecznie

  11. Karolina Moscicka

    Każdy widzi inne minusy. :) Każdy inaczej odbiera różne rzeczy. My piszemy tak jak jest, piszemy prawdę. Ale zawsze zaznaczamy, że to nasza opinia, nasze miejsce zamieszkania, szkoły w naszym rejonie itd. itp. Koszt mieszkania 3 razy większy? Brałeś pod uwagę ten sam standard mieszkania jak w Polsce? Podatek za dom $4,000? Ale za jaki dom? ;) Nie musisz kupować domu z podatkiem za $4,000. Ubezpieczenie medyczne – ten, kto zarabia mniej, płaci mniej, ten kto więcej, płaci więcej. Do tego dochodzą przeróżne pakiety, naprawdę jest w czym wybierać. W Polsce płaci się ogromne stawki za ZUS. My porównywaliśmy kwoty jakie płaciliśmy za ZUS i kwoty, jakie płacimy tutaj za ubezpieczenie i tutaj (biorąc pod uwagę siłę nabywczą pieniądza) płacimy o wiele mniej. Dentysta w tysiące dolarów? Ale za co te tysiące dolarów? ;) Pogoda – to też każdy inaczej odbiera. Także tak jak widać, są różne czynniki, które należy brać pod uwagę… Ja również pozdrawiam serdecznie!

  12. Marek

    Pani Karolino, zgadzam się z Pania w 100%.
    Można poszukać domu z dużo niższym podatkiem, z minimalnym HOA lub bez i również mieć bardzo fajny domek. A jeśli ktoś ma problemy z zębami to w Polsce również zostawi fortunę u dobrego specjalisty. Dziwia mnie osoby, które za główny cel imigracji mówia tylko o dolarach i dolarach.

    Pozdrawiam

  13. Karolina Moscicka

    Dziękuję za komentarz i również pozdrawiam!

Dodaj komentarz