Nasza tegoroczna wyprawka do szkoły

Edukacja Wszystkie

W dniu dzisiejszym rozpoczął się u nas kolejny rok szkolny. Wczoraj zapytałam mojego syna, czy ma wszystko do szkoły. Powiedział, że brakuje mu jednego zeszytu. Także koszt naszej tegorocznej wyprawki wyniósł niecałe $5.

Niesamowite jest to, że im dziecko starsze, tym mniej potrzebuje, również w szkole. Czytając listę wyprawki jaka jest potrzebna do szkoły, mój syn stwierdził, że praktycznie wszystko ma: kilka segregatorów (ponieważ mamy biuro, segregatorów u nas pod dostatkiem), jakieś przegródki do segregatorów (to samo, zawsze są pod ręką), parę długopisów itp. Jedyne co to został zeszyt do 3 przedmiotów, widoczny na zdjęciu.

Śmiać mi się chciało, jak to zobaczyłam. Pamiętam jak wcześniej otrzymywaliśmy dłuuugą listę potrzebnych rzeczy. Po pierwsze młodsze dzieci zawsze potrzebują większej ilości rzeczy, dochodzą kredki, kleje, kolorowe kartki itp. Po drugie ostatnio u nas się zmieniło jeśli chodzi o podręczniki. Spowodowały to: technologie oraz pandemia. Przez te dwie rzeczy w szkole usunięto też szafki. Wcześniej (pisałam Wam o tym kiedyś), dzieci miały dostępne szafki, gdzie mogły przetrzymywać m.in. podręczniki i inne rzeczy. Jak wybuchła pandemia zabroniono gromadzenia się uczniów przy tych szafkach. Często też uczniowie dzielili jedną szafkę z kimś innym. Ostatnio z nich zrezygnowano, dlatego nie wymagane jest już od uczniów noszenie ciężkich książek. Dużo materiałów jest też online.

Możliwe, że coś tam jeszcze będziemy musieli dokupić do naszej skromnej wyprawki, możliwe, że jakiś nauczyciel zażyczy sobie jeszcze czegoś, ale na ten moment jesteśmy gotowi na ostatnią klasę high school!

Tagged
Karolina Moscicki
Mieszkam od 2014 roku w Sarasocie z moim mężem i synem. Jeśli macie pytania odnośnie życia na Florydzie, zachęcam do kontaktu na kierunekfloryda.com/kontakt. Z chęcią pomogę również przy zakupie/sprzedaży/wynajmie domu/mieszkania/biura. Zapraszam do kontaktu :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.