Meet your teacher day

Edukacja Wszystkie

Dzisiaj byliśmy w nowej szkole naszego synka na corocznym dniu “Meet your teacher”. Dzięki temu nie tylko poznaliśmy jego nową nauczycielkę, ale również mogliśmy zwiedzić szkołę.

Szkoła

Szkoła naprawdę robi wrażenie, przestronna z mnóstwem terenu, na którym jest ogromny parking, boiska do koszykówki, futbolu amerykańskiego i piłki nożnej, ogromny plac zabaw, miejsce przeznaczone do odbioru i przywożenia dzieci samochodem.

Dzieci uczą się codziennie (od poniedziałku do piątku) od godz. 7:50 do 14:40. Każda klasa ma swoją salę. W sali naszego synka (który będzie chodził do 4 klasy) znajduje się m.in. kącik komputerowy, kącik z książkami, umywalka, tablica multimedialna i wiele innych rzeczy przydatnych w trakcie zajęć. Jest przytulna i przestronna. Zarówno w salach jak i na korytarzach są położone wykładziny. Zapytaliśmy nauczycielkę, czy dzieci muszą zmieniać buty, była bardzo zdziwiona pytaniem. Tutaj, z uwagi na to, że jest ciepło, dzieci chodzą po szkole w tych samych butach, w których przychodzą do szkoły. Żadnej zmiany obuwia, żadnych kurtek (chyba że będzie trochę chłodniej).

Wszystko jest dokładnie opisane, zorganizowane. Podwózka dzieci do szkoły odbywa się w specjalnych miejscach. Jeśli rodzice tylko podjeżdżają samochodem i dziecko wysiada i samo idzie do szkoły, są do tego przeznaczone odpowiednie miejsca z tyłu budynku. Rodzice mogą również odprowadzić dziecko do szkoły, wtedy parkują na innym parkingu, gdzie mogą zostawić samochód i zaprowadzić dziecko do odpowiedniego miejsca przed szkołą.

Dzieci nie noszą ciężkich plecaków, ponieważ nie mają podręczników. Są specjalne książki, które zostają w klasach oraz prace domowe na kartkach, które dzieci biorą ze sobą do domu w teczce. Także plecaki są leciutkie, żadnych butów, książek, jedynie teczka na kartki i jedzenie. :)

Bardzo przykłada się uwagę do jedzenia. Jeśli dziecko chce na przykład przynieść do szkoły poczęstunek na urodziny, musi to być coś zakupione w sklepie, żeby dokładnie była opisana tego zawartość. Niestety powszechne tutaj są alergie na jedzenie, dlatego nie można przynosić i częstować dzieci daniami domowymi, ponieważ nie wiadomo co one zawierają.

Nauczycielka naszego synka okazała się przemiłą osobą. Pytaliśmy, ilu ma nowych uczniów i okazało się, że aż sześć osób. Przed salą na ścianie wisiała krzyżówka zatytułowana “We fit together” (czyli “pasujemy do siebie”) ułożona z imion wszystkich uczniów w klasie. :) Bardzo miły gest ze strony nauczycielki. Naliczyliśmy 22 dzieci w klasie.

Kupiliśmy też koszulkę szkolną. Dzieci są namawiane, żeby nosić w każdy piątek koszulkę z logo szkoły. Każde dziecko, które przyjdzie w takiej koszulce do szkoły w piątek, otrzyma upominek. :)

Tyle z dnia “Meet your teacher”. W poniedziałek pierwszy dzień w szkole! Trzymajcie kciuki!

Tagged
Karolina Moscicka
Mieszkam od ponad 6 lat w Sarasocie z moim mężem i 15-letnim synem. Jeśli macie pytania odnośnie życia na Florydzie, zachęcam do kontaktu na kierunekfloryda.com/kontakt. Z chęcią pomogę również przy zakupie/sprzedaży/wynajmie domu/mieszkania/biura. Zapraszam do kontaktu :)

4 komentarze do “Meet your teacher day

  1. Ja tylko dodam, że brak wymogu zmiany obuwia w szkole nie dotyczy tylko ciepłych stanów. W NY również obuwia się nie zmienia, bez względu na porę roku. Co oczywiście jest dość kłopotliwe – moja córka np przestała chodzić w zimowych, ciepłych butach, bo w szkole było jej za gorąco. U młodszej, w podstawówce, czasem rodzice zabierają butki zimowe i zostawiają dzieci w lżejszych butach, jednak to się nie sprawdza, gdy dzieci np wychodzą na podwórko czy do parku, można tak zrobić jedynie, gdy ma się pewność, że nie będzie żadnego wyjścia. A takiej pewności nie ma, bo np pan od Sience zawsze może zarządzić wyjście na obserwację. Szatni nie ma, więc dzieciaki biegają cały rok, czy to wiosna, czy jesień, czy zima, w adidasach, bo tak najwygodniej ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.