Spacerując po plaży w Daytona Beach zauważyliśmy wyrzucone na brzeg niezwykłe meduzy. Dlaczego niezwykłe? Wcześniej byliśmy przyzwyczajeni do tych typowo “polskich” meduz spotykanych nad Bałtykiem. Takie jak te w Daytona widzieliśmy po raz pierwszy.
Poszperałam trochę w Internecie i znalazłam informacje, że te konkretne meduzy nazywają się “canonball jellyfish”. “Canonball”, czyli kula armatnia, bo kształtem (pływając w wodzie) przypominają kulę armatnią. Mi jednak, patrząc na zdjęcia w Internecie, bardziej kojarzą się z pływającymi grzybami. ;)
Uwaga! Meduzy te parzą! Także tak jak na te znane “polskie” meduzy, również na meduzy canonball trzeba uważać!
Ciekawostka! Meduzy te można spotkać nie tylko wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej, ale również m.in. na stołach azjatyckich! W Georgii są towarem eksportowym do krajów takich jak Japonia, Chiny czy Tajlandia. Przed sprzedażą są suszone, konserwowane i pakowane. Zjedlibyście taką meduzę?…
Zachęcamy do obejrzenia kilku zdjęć oraz poniższego filmiku.