Strona główna > Sport > Zakończenie sezonu w szkółce piłkarskiej

Zakończenie sezonu w szkółce piłkarskiej

W kategorii:Sport     Autor:   Karolina     Rok:   2014

Nasz synek chodził prawie dwa lata do szkółki piłkarskiej w Warszawie. Zanim wyjechaliśmy do USA, sprawdziliśmy, czy w Sarasocie, gdzie teraz mieszkamy, również jest szkółka piłkarska dla dzieci. Okazało się, że tak. W ostatnią sobotę odbyło się zakończenie pierwszego sezonu piłkarskiego, w jakim uczestniczyliśmy.

Medal piłkarski

W Polsce istnieje przekonanie, że Amerykanie zakochani w footballu amerykańskim, nie grają w piłkę nożną i że ze szkoleniem piłkarskim dla dzieci może być problem. Tymczasem na miejscu zostaliśmy mile zaskoczeni. :) W Sarasocie istnieje szkółka piłkarska, która daje różne możliwości szkolenia dla dzieci. My na początek wybraliśmy szkolenie rekreacyjne, które na pierwszym miejscu stawia zabawę, a nie rywalizację. Chcieliśmy najpierw sprawdzić, jak wygląda takie szkolenie.

Dzieci podzielone były na różne grupy wiekowe. Nad wszystkimi dziećmi czuwał jeden główny trener, natomiast poszczególne grupy były trenowane przez trenerów wolontariuszy. Do wolontariatu zgłaszali się rodzice, którzy pod okiem głównego trenera opiekowali się poszczególnymi grupami. Każda grupa składała się z ok. 10 dzieci. Zajęcia odbywały się raz w tygodniu, natomiast w każdą sobotę grupy rozgrywały między sobą mecze. Dla ułatwienia każda grupa otrzymała nazwę klubu piłkarskiego. Nasz synek należał do grupy LAZIO ROMA. :)

W naszej grupie trenerami wolontariuszami były dwie mamy! Tak, mamy. :) Zastanawialiśmy się, jakimi okażą się trenerkami i po raz kolejny zostaliśmy mile zaskoczeni. Były bardzo zaangażowane i naprawdę świetnie dawały sobie radę.

Najbardziej podobały nam się sobotnie mecze. Na boisku zbierały się całe rodziny, obserwując wyczyny młodych piłkarzy. Często rodzice przynosili rozkładane krzesełka, a niektórzy nawet namioty plażowe. :) Oprócz tego nie zabrakło jedzenia i picia.

Zarówno treningi jak i mecze odbywały się na ogromnym terenie z prawdziwą trawą. Teren ten był podzielony na dużo mniejszych boisk piłkarskich. Wszystko to miało miejsce w wielkim parku sportowym, w którym oprócz boisk do piłki nożnej, były też boiska do footballu amerykańskiego i baseballa.

Mimo że trenerzy przykładali dużo uwagi do treningów, szkolenia, rozstawienia w czasie meczu, obmyślali strategie, to ciągle powtarzali, że ma to być głównie zabawa. Dzieci nie mogą być zniechęcane do sportu. Często otrzymywaliśmy maile od głównego trenera, który podsyłał nam różne artykuły o piłce nożnej jak i filmiki szkoleniowe, powtarzając, że dziecka w tym wieku nie można zniechęcać do gry i że zarówno treningi jak i mecze mają służyć głównie zabawie i zachęceniu dziecka do sportu.

Bardzo podoba nam się takie podejście. Naszemu synkowi również. Zarówno treningi jak i sobotnie mecze sprawiały mu bardzo dużo radości.

Nie wiem jak wyglądają bardziej profesjonalne treningi, ale chcemy się o tym przekonać w przyszłym roku na jesieni. Od stycznia zaczynamy kolejny sezon rekreacyjny. Mimo że nasz synek dostał zaproszenie do bardziej profesjonalnych treningów, postanowiliśmy razem z nim, że jeszcze jeden sezon potrenuje w swojej aktualnej grupie.

Za cały sezon (który trwał ok. 3 miesięcy) zapłaciliśmy 130 dolarów. Koszt ten obejmował treningi, mecze, strój piłkarski, medal oraz album pamiątkowy ze wszystkimi drużynami na zakończenie sezonu. Oprócz tego rodzic każdego dziecka musiał przepracować  2 godziny w ramach wolontariatu lub zapłacić dodatkowo 40 dolarów. Mój mąż został przydzielony na 2 godziny do przygotowywania hot dogów w trakcie meczów. :)

W kolejnym sezonie mój mąż będzie pełnił funkcję jednego z trenerów wolontariuszy (w każdej grupie jest 2 trenerów). Dostał propozycję od aktualnej trenerki, która zostanie na kolejny sezon i będzie potrzebowała kogoś do pomocy. :) Dzięki temu za cały sezon zapłacimy połowę ceny. :)

Nasz synek nie może się doczekać końca stycznia, kiedy odbędzie się pierwszy trening kolejnego sezonu piłki nożnej. :)





Tagi: ,

Dodaj komentarz